poniedziałek, 8 czerwca 2015

Migawki...


Jak Wam minął weekend Kochani? Szaleństwo, tyle wolnego...uwielbiam taki czas, kiedy nic nie trzeba, a wszystko można!  

Pogoda wspaniała, więc trzeba było ją wykorzystać, a że jesteśmy wszyscy zmotoryzowani, prócz Róży - ów dama wozi się w foteliku rzecz jasna, wybraliśmy się na wyprawę rowerową...nie byle jaką, bo tam i z powrotem przejechaliśmy ok 25 km. I muszę powiedzieć, że dzieciaki spisały się na medal! Każdy dzielnie pedałował na swoim rowerze. 
Ignacy (4,5l) po przejechaniu 11km, bawiąc się na placu zabaw, zapytał zniecierpliwiony: "Mamo, no to kiedy pojedziemy na tą wyprawę rowerową???" o_O  Kurtyna!

Migawki...


W tajemniczym ogrodzie trochę się ruszyło i zamiast zielska pojawiły się nowe rośliny...jeszcze tylko podłoga i będzie git!

































Dzięki, że jesteście i komentujecie!

Uściski
Aga

10 komentarzy:

  1. wow, jak cudnie!
    ale Młody mi zaimponował naprawdę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, taka odległość dla 4,5 jestem pod wielkim wrażeniem :) Tajemniczy coraz piękniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbę przeszedł pomyślnie, teraz możemy planować dłuższe trasy :) Tajemniczy nabiera kształtów ;)

      Usuń
  3. Jak pięknie! Róże przecudowne (na czele z Tą Niezmotoryzowaną), Dzieciaki przedzielne, a Tajemniczy dalej pozostaje tajemniczy. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a tajemniczy jeszcze chwilkę pozostanie owiany mgiełką tajemnicy...;)

      Usuń
  4. Jestem pod wrażeniem! Wow! Czekamy na ten piękny ogród!!! :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekstra sprawa taka wyprawka rowerowa z rodziną <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo piękny ogródek sam bym taki chciał lecz ciągle coś nie wychodzi kwiatki marnieją nie wiem czy to wina gruntu czy też mojej pielęgnacji musiałbym sięgnąć rady eksperta

    OdpowiedzUsuń

Co o tym myślisz?