środa, 5 października 2016

Słodkie Czary Mary - warsztaty dla dzieci


Planując wycieczki lubię szukać miejsc kreatywnych, gdzie poprzez warsztaty można nabyć nowych umiejętności.


W niedzielę wybraliśmy się z głębokiego lasu (czyt. naszego domu) do wielkiego miasta.
Miało być rodzinnie i w rytmie slow. Galerie handlowe ominęliśmy szerokim łukiem. IKEA też - choć lista zakupów się powiększa. 

Padło na Stare Miasto. Trochę spontanicznie, a trochę za sprawą informacji wyszukanych w sieci trafiliśmy do najsłodszego zakątka w Poznaniu. Wcale nie miałam zamiaru pisać o naszych wojażach, ale to miejsce totalnie nas zachwyciło i jak najbardziej wpisuje się w klimat bloga! 

Szukając atrakcji dla dzieciaków w Poznaniu, po obejrzeniu o 12.00 trykających się koziołków, warto zarezerwować sobie godzinkę i wstąpić do Słodkie Czary Mary. Jest to manufaktura cukierków i lizaków. W określonych godzinach odbywają się tu pokazy skręcania lizaków. 
Pierwszy raz widziałam jak od podstaw robi się lizaki, serio! Jest w tym odrobina magii, bo masa karmelowa zmienia kolor pod wpływem powietrza. 


Kiedy wszystko jest już przygotowane, karmel zabarwiony, odpowiednio wyciągnięty i uformowany, czas na nakładanie lizaków na patyk. I tu do akcji wkraczają dzieci... dostają kawałek karmelu, który skręcają w ślimaka i nakładają go na patyk. Możecie stwierdzić, że udział dzieci jest niewielki. Ale formowanie lizaka to najbezpieczniejszy etap. Wcześniej karmel jest mega gorący, a panie przygotowujące go pracują w specjalnych rękawiczkach.
Cały pokaz odbywa się za szybą, także nie ma obaw, że dzieci wsadzą rączki tam gdzie nie trzeba.


Oprócz zakupu pysznych lizaków, karmelków, pianek i innych słodyczy w Słodkie Czary Mary możecie napić się kawy, czy przybliżyć sobie historię poznańskich koziołków - jest wymalowana na jednej ze ścian. Oferta warsztatowa w manufakturze zawiera kilka propozycji. Jest też możliwość urządzenia na miejscu urodzin dla dzieci czy warsztatów dla szkół i przedszkoli.




Jeśli interesuje Was więcej szczegółów zajrzyjcie na ich stronę internetową. Wyczytałam, że są także we Wrocławiu.
A może odwiedziliście już Słodkie Czary Mary? Podzielcie się Waszymi wrażeniami.

P.S.
A wszystko zaczęło się jakiś czas temu od tego dialogu...


Syn: Mamo, a wiesz kim zostanę w przyszłości?
Ja: Listonoszem?
S: Nie...
Ja: Już nie chcesz zostać listonoszem? To kim w takim razie?
S: Cukiernikiem!
Ja: Cukiernikiem?! Wow, wspaniale!
A dlaczego akurat cukiernikiem?
S: Będę piekł torty i je wszystkie zjadał!




16 komentarzy:

  1. oo cudowne miejsce , faktycznie . a dla dziecka szalenstwo, bo zrobilo prawie samemu lizaka :D .

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w tym sklepie i jest w nim świetny klimat;-) Gdy bylismy w Gdńsku załapaliśmy się na pokaz lepienia cukierków i lizaków, mieliśmy dobrą miejscówkę i moja mała była zachwycona;-)I też czasem chce zostać kucharka, a potem dodaje, że archeologiem...Bo mimo że ma dopiero 5 lat, to znosi mi kilogramy kamieni do domu, przegląda później i porownuje z atlasem minerałów i skamieniałości;-)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne aby wspierać pasję naszych dzieci :) Był czas że mój syn chciał zostać Panem Jankiem, ale skąd i co taki pomysł nie doszłam.

      Usuń
  3. Ale super! :D
    Muszę rozejrzeć się za czymś takim na Śląsku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo polecam :) Panie tam są przemiłe, a pokazy naprawdę są świetne. Muszę przyznać, że chyba bawiłam się tam lepiej niż dzieci ;) No i te słodycze są tak piękne, że wyglądają jak z bajki :) Idealny pomysł na szarą pogodę to odwiedzić właśnie to miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na takie warsztaty niekoniecznie, aleeee moja żonka z dziećmi z pewnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nadało to wszystkiemu naprawdę bardzo przyjemny klimat. Zastanawiam się sama nad wzięciem jakiejś pożyczki na otwarcie swojego tego typu biznesu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Studiuję w Poznaniu już 2 lata, ale nie miałem bladego pojęcia o istnieniu takiej lizakowni. Muszę koniecznie zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że w moim rodzinnym mieście nie ma takich atrakcji. Już widzę ten tłum ludzi biegnących do manufaktury słodyczowej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dziecko ma trzy latka czy mogę już zabrać na takie warsztaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ cudownie to wygląda, zdecydowanie dzieciaki miały frajdę podczas tych warsztatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. With passion and prayer I am sure will get happiness and success in the future. Thank you hopefully useful and inspiring each other

    vitamin penambah berat badan
    obat stroke pembuluh darah pecah
    obat batuk darah
    cara mengatasi telinga berdengung sebelah

    OdpowiedzUsuń

Co o tym myślisz?