Wiekopomna chwila nadeszła! Od dziś do czerwca zaczynamy podróż dookoła świata w ramach projektu Dziecko na Warsztat II. Co miesiąc możecie śledzić nasze wojaże...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacja domowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacja domowa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 września 2014
wtorek, 23 września 2014
W 10 miesięcy dookoła świata!
Od 29 września przez kolejne miesiące aż do czerwca (razem 10 miesięcy) będziemy odbywać wraz z naszymi dziećmi podróż dookoła świata! Czeka nas wiele tysięcy kilometrów do pokonania i wiele twórczych zadań do wykonania. Odwiedzimy wszystkie kontynenty świata...Ach, co to będzie za magiczny czas...Już przebieramy nóżkami...
poniedziałek, 15 września 2014
Jak zjadać śmieci? Mini DIY.
środa, 16 lipca 2014
Sposób na nudę w Stolicy...CNK
Podczas ostatniej wizyty w Warszawie, zgodnie z Waszymi radami, odwiedziliśmy Centrum Nauki Kopernik. Straszono nas kilkugodzinnymi kolejkami ale postanowiliśmy przekonać się o tym na własej skórze...zaparkowaliśmy na parkingu tuż pod CNK, a w kolejce staliśmy...
minutkę...serio, serio...
Miejsce oczarowało nas do granic możliwości...dzieciaki bawiły się świetnie i mimochodem chłonęły wiedzę wykonując niezliczoną ilość eksperymentów. Co tu dużo mówić...moje wewnętrzne dziecko także bawiło się wybornie ;p
CNK to takie MUST HAVE na mapie Warszawy. Najlepiej zarezerwować sobie cały dzień na wizytę w tym miejscu. Co prawda na stronie można znaleźć informację, że całość można zwiedzić w 3-5 godzin...my spędziliśmy tam 6,5 godziny i jeszcze wszystkich eksponatów nie zobaczyliśmy...!
Co do kolejek, to nam się udało ale czasem ich długość jest niczym Mur chiski...dlatego warto kupić bilety on-line...
Jak na złość zapomnieliśmy oczywiście aparatu, pozostały nam jedynie rozładowujące się telefony...
Na początek mój ulubiony eksperyment "Radio w gębie"...nakładamy na drucik słomkę, zaciskamy na niej zęby, zatykamy uszy i delektujemy się dźwiękami radia...
Gęstości cieczy
"Drzewo życia"
minutkę...serio, serio...
Miejsce oczarowało nas do granic możliwości...dzieciaki bawiły się świetnie i mimochodem chłonęły wiedzę wykonując niezliczoną ilość eksperymentów. Co tu dużo mówić...moje wewnętrzne dziecko także bawiło się wybornie ;p
CNK to takie MUST HAVE na mapie Warszawy. Najlepiej zarezerwować sobie cały dzień na wizytę w tym miejscu. Co prawda na stronie można znaleźć informację, że całość można zwiedzić w 3-5 godzin...my spędziliśmy tam 6,5 godziny i jeszcze wszystkich eksponatów nie zobaczyliśmy...!
Co do kolejek, to nam się udało ale czasem ich długość jest niczym Mur chiski...dlatego warto kupić bilety on-line...
Jak na złość zapomnieliśmy oczywiście aparatu, pozostały nam jedynie rozładowujące się telefony...
Na początek mój ulubiony eksperyment "Radio w gębie"...nakładamy na drucik słomkę, zaciskamy na niej zęby, zatykamy uszy i delektujemy się dźwiękami radia...
Gęstości cieczy
"Drzewo życia"
Antek podnosi sam siebie...
"Latający dywan"
Sterowanie łodzią podwodną...
czwartek, 3 lipca 2014
Artystyczne lato
Lato się zaczęło...no dobrze odkrywcza nie jestem. Dzieciaki przeniosły swą edukację w domowe
pielesze, a ja dwoję się i troję aby wszystkie zajęcia były ciekawe i porywające ;)
Na szczęście jest trochę ciekawych pozycji książkowych, które w ciekawy sposób proces kształcenie naszych pociech mogą wspomóc...
A tak na marginesie czy zdarzają się u Was takie dni,
gdy nawet przy jedzeniu Wasze dzieci się nudzą???
U nas i owszem...nawet potomkowie moi skacząc np. na trampolinie wołają: Mamo!!! Nudzi mi się!!!....
- ???!!!
Przechodząc do rzeczy...
Książek dla dzieci na rynku jest mnóstwo, jedne bardziej drugie mniej godne uwagi i szczerze, zastanawiałam się nad tym aby sporadycznie jakieś książki Wam przedstawiać, polecać...
Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo jest to bądź co bądź blog bardziej rękodzielniczy, robótkowy, DIY niż parentingowy...dlatego znalazłam na tym etapie kompromis...i...
przedstawiam dziś dwie książki, a raczej ćwiczeniami bym je nazwała...a każda w temacie robótkowo-plastyczno-okołoartystycznym ;)
Pierwsza pozycja to Mapownik
tekst i ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy.
Wydawnictwo Dwie Siostry
Myślę, że Mapownika jakoś specjalnie przedstawiać nie trzeba, bo pewnie dobrze go znacie. Niemniej zawiera on 36 plansz formatu A3 z różnymi zadaniami. Kartki łatwo można wyrwać, co zminimalizuje bitwy i przepychanki pomiędzy rodzeństwem typu: "Ja pierwszy", "Teraz ja" "A właśnie, że ja";)
Nawiązuje on do książki-atlasu Mapy autorstwa Państwa Mizielińskich i tworzy z Mapami świetny duet, nawet powiedziałabym, że nierozerwalny. Jeśli dzieci mają problem z jakimś zadaniem odpowiedź znajdą w Mapach, a przy okazji uczą się jak korzystać w praktyce z atlasu.
Pomaga nie tylko rozwijać zdolności manualne, rozwijać wyobraźnię i kreatywność, dzieciaki mogą odkryć różne kultury i charakterystyczne dla nich zwyczaje. Może być wstępem do rozmów o szacunku, tradycji, wierze...
Opis który znajduję się na stronie Wydawnictwa Dwie Siostry:
pielesze, a ja dwoję się i troję aby wszystkie zajęcia były ciekawe i porywające ;)
Na szczęście jest trochę ciekawych pozycji książkowych, które w ciekawy sposób proces kształcenie naszych pociech mogą wspomóc...
A tak na marginesie czy zdarzają się u Was takie dni,
gdy nawet przy jedzeniu Wasze dzieci się nudzą???
U nas i owszem...nawet potomkowie moi skacząc np. na trampolinie wołają: Mamo!!! Nudzi mi się!!!....
- ???!!!
Przechodząc do rzeczy...
Książek dla dzieci na rynku jest mnóstwo, jedne bardziej drugie mniej godne uwagi i szczerze, zastanawiałam się nad tym aby sporadycznie jakieś książki Wam przedstawiać, polecać...
Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo jest to bądź co bądź blog bardziej rękodzielniczy, robótkowy, DIY niż parentingowy...dlatego znalazłam na tym etapie kompromis...i...
przedstawiam dziś dwie książki, a raczej ćwiczeniami bym je nazwała...a każda w temacie robótkowo-plastyczno-okołoartystycznym ;)
Pierwsza pozycja to Mapownik
tekst i ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy.
Wydawnictwo Dwie Siostry
Myślę, że Mapownika jakoś specjalnie przedstawiać nie trzeba, bo pewnie dobrze go znacie. Niemniej zawiera on 36 plansz formatu A3 z różnymi zadaniami. Kartki łatwo można wyrwać, co zminimalizuje bitwy i przepychanki pomiędzy rodzeństwem typu: "Ja pierwszy", "Teraz ja" "A właśnie, że ja";)
Nawiązuje on do książki-atlasu Mapy autorstwa Państwa Mizielińskich i tworzy z Mapami świetny duet, nawet powiedziałabym, że nierozerwalny. Jeśli dzieci mają problem z jakimś zadaniem odpowiedź znajdą w Mapach, a przy okazji uczą się jak korzystać w praktyce z atlasu.
Pomaga nie tylko rozwijać zdolności manualne, rozwijać wyobraźnię i kreatywność, dzieciaki mogą odkryć różne kultury i charakterystyczne dla nich zwyczaje. Może być wstępem do rozmów o szacunku, tradycji, wierze...
"Wyrusz we własną rysunkową podróż po lądach, morzach i kulturach świata!
Twórz mapy i projektuj flagi. Odwiedź wodny targ w Tajlandii, pokonaj labirynt Minotaura i przygotuj wyprawę na Mount Everest. Zbuduj wieżę z ludzi w Katalonii, udekoruj czaszki z cukru w Meksyku i zaprojektuj wzór na japońskie kimono.
Rysuj, baw się i poznawaj świat!"
Druga pozycja to Zróbmy sobie arcydziełko
autorstwa Marion Deuchars
Wydawnictwo Dwie Siostry
"Rysuj, maluj, wycinaj, naklejaj, odbijaj! Dorysuj uśmiech Monie Lizie, złap tęczę za pomocą kartki, a potem zabierz linię na spacer. Stwórz kubistyczny portret jak Picasso, zrób kolaż w stylu Matisse’a i wymyśl coś tak tajemniczego jak obrazy Magritte’a. Uruchom wyobraźnię i przekonaj się, że sztuka jest świetną przygodą!" - taką notkę możemy przeczytać na tylnej okładce książki i to wszystko prawdą jest :)
Z mojej strony dodam że ów książka jest doskonałym wstępem do poznania warsztatu artysty malarza.
Nie jest to typowa kolorowanka czy książeczka z zadaniami, pozwala wcielić się w wielkich mistrzów i spróbować ich rzemiosła. To taka mała Akademia Sztuk Pięknych gdzie dziecko uczy sie np. jak rysować bryły w trójwymiarze, poznaje twardości ołówków i jakie efekty przez to można osiągnąć, jak narysować proporcjonalną twarz...brzmi za-poważnie?! Nic bardziej mylnego...wszystko to poprzez dobrą zabawę.
Osobiście staram się pokazywać dzieciakom różne techniki ale jakoś zupełnie nie wpadłam na to aby łączyć wiedzę techniczną z danym twórcą...nosz odkrycie roku dla mnie po prostu...:)
Książka zdecydowanie dla starszych dzieci tzn od 7-8 lat. Ale można niektóre pomysły wykorzystać z młodszymi dziećmi.
Dziękuję także za Wasze sugestie na fp co do ostatecznego kształtu tego posta :)
Może macie książki godne polecenia? Chętnie się o nich dowiem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















