wtorek, 16 czerwca 2015

Jak skutecznie popełnić samobójstwo


Jeśli chcesz popełnić samobójstwo dobrze trafiłeś/łaś! Czytaj i działaj!
Przychodzą takie chwile, kiedy nic w życiu się nie udaje, kolory bledną, nadzieja pryska jak bańka mydlana, przyjaciele stają sią wrogami, rodzina Cię nie rozumie, wszystko traci sens, a Ty chcesz jak najszybciej obrócić się w niebyt. Mam rację?! Oto za chwilę dowiesz się jak szybko i bezboleśnie wyjść z tego impasu...

Krok 1
Czasem już jeden krok może spowodować, że wszystkie czarne myśli, poczucie pustki i niezrozumienia odejdą raz na zawsze...Uważaj! Nie mam tu na myśli kroku z krawędzi dachu, podcięcia sobie żył czy innych oklepanych sposobów...stać Cię na coś bardziej wyrafinowanego!

Wiem, że jesteś wartościową osobą, bardzo wrażliwą  i delikatną. Zależy mi na Tobie i na tym abyś żył/a. Dlatego ten trochę przewrotny tekst, który potraktuj jako pomocną dłoń, poklepanie po ramieniu. W naszej głowie potrafią nazbierać się czarne chmury różnych myśli i czasem potrzebujemy drugiej osoby, aby je rozdmuchała i pomogła spojrzeć z właściwej perspektywy. Trzymaj się! Wierzę w Ciebie! Żyj, bo tyle pięknych chwil Cię czeka! 



Porozmawiaj z bliskimi, a jeśli to jest niemożliwe, weź do ręki telefon i wybierz jeden z numerów! Tam czekają ludzie, którzy zrozumieją Twój stan, Twoje emocje i mogą Ci pomóc. Spróbuj! Nie masz nic do stracenia, a możesz wiele zyskać!


- - -
116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej

- - -

Krok 2
Jeśli lubisz ekstremalne sytuacje, niezależnie od Twoich poglądów i przekonań religijnych weź do ręki Pismo Święte, zamknij się w pokoju tak, aby nikt Ci nie przeszkadzał i wygarnij Bogu co Ci leży na serduchu, a potem otwórz Pismo i przeczytaj słowa skierowane do Ciebie! 
Nie jest to jakaś odrealniona rada, kiedyś tak zrobiłam i nie żałuję! Moje życie zaczęło się na nowo, nabrało barw i sensu. Spróbuj!

Na zakończenie film...



2 komentarze:

  1. Ostatnio pojawiło się sporo wpisów na blogach o tematyce samobójczej. Zaczynam się zastanawiać czy czegoś nie przegapiłam?
    Wielu z nas miewa takie myśli, ale nie każdy decyduje się je zrealizować. Nie wiem, czy to samobójstwo można uznać za odwagę (bo w końcu nie każdy ma tyle siły żeby postąpić krok naprzód stojąc na parapecie z pętlą na szyi), czy raczej za tchórzostwo przed życiem...
    Wiem jedno - w ten sposób straciłam najlepszą przyjaciółkę i uważam, że samobójstwo nie jest wyjściem z sytuacji. Jest egoistyczne i nie jest to rodzaj zdrowego egoizmu, który należy się każdemu z nas. Lepiej dwa razy się zastanowić, co pozostawimy po sobie. Bo decydujemy się odebrać sobie dar, o który inni walczą z całych sił np. zmagając się z chorobą. Postanawiamy pożegnać się ze światem przez jedną osobę, a nie myślimy o tych kilku, kilkunasty, kilkudziesięciu, których zostawiamy w żałobie i z ogromną dziurą w sercu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnogość wpisów, to efekt akcji Janka ze Stay Fly. U niego dowiesz się o szczegółach...do akcji można włączyć się w każdej chwili http://stayfly.pl/2015/06/stop-samobojstwom/
      Myślę, że problem samobójstw jest bardzo złożony. Nie mówiłabym w kategoriach odwagi czy tchórzostwa, a raczej o desperacji. Myślę, że człowiek wtedy nie myśli o konsekwencjach jego śmierci, nie myśli o najbliższych...w ogóle w tym stanie ma na tyle zaburzone odczuwanie i postrzeganie świata, że nie potrafi uporać się sam ze swoim wnętrzem, myślami, stanem i w tym momencie sam potrzebuje ogromnego wsparcia, czego niestety często nie widać na zewnątrz.

      Usuń

Co o tym myślisz?